Historia przeszczepu

MOJA OSOBISTA HISTORIA ZABIEGU PRZESZCZEPU WŁOSÓW

Nazywam się Robert, mam 32 lata i zdecydowałem się na zabieg przeszczepu włosów w klinice MD MEDMIX.

Przeczytajcie moją historię, odczucia, spostrzeżenia, które zaobserwowałem w pierwszych tygodniach po zabiegu. Pomoże wam ona w podjęciu właściwej decyzji o wykonaniu zabiegu.

 

Tak wyglądałem przed zabiegiem

  

Tak wyglądałem po zabiegu

Tak wyglądałem drugi dzień po zabiegu

3 doba – po myciu

Dzień 4

Jednak dla lepszego przyjęcia się przeszczepu wybrałem pozycje półleżącą.
Tył głowy wygląda już dobrze.
Niestety góra zaczyna mnie mocno swędzieć, ale wytrzymam.

Dzień 5

Delikatne spłukiwanie oliwką i szamponem już za mną, wykonałem tą czynność wg zaleceń.
Strupki nie odchodzą jeszcze, ale mam na celu głównie usunąć resztki płynu z zabiegu i rozmiękczyć strupki.

Dzień 8

Wszystkie strupki już zeszły bardzo ładnie ponieważ 30-40 minut oliwki na włosach całkowicie rozmiękczyło skrzep.

Dzień 9

Miejsce dawcze, czyli tył, się ładnie zagoiło, góra już jest ok, na przodzie mam biały osad pochodzący z Kirklanda.
Głowę myję każdego dnia nakładając szampon i spłukując go bez dotykania.

Dzień 10

Swędzenie ustało, strupków nie mam od kilku dni, szybkie gojenie się zawdzięczam:
– zdrowemu trybowi życia
– rewelacyjnej jakości krwi oraz wysokiej krzepliwości
– młodemu wiekowi
– dobrym warunkom po zabiegu: odżywianie, suplementacja, spanie w pozycji pól-leżącej przez 4 dni, brak pracy fizycznej – tylko praca umysłowa przy biurku w domu

  

Po 10 dniach pojawiło się łuszczenie naskórka, prawdopodobnie po Kirklandzie, myślałem że to łupież. (przyp MEDMIX: łuszczenie było spowodowane używaniem w nadmiarze preparatu Kirkland, który zawiera alkohol, ale to nie łupież. Zalecono nawilżanie powierzchni oliwką) Biały osad czy łupież wytworzył mi się tylko w miejscu implantów. Odstawiłem dzisiaj kilkland tzn nie używam jego na przód.

Na zdjęciu „łupieżu” teraz nie widać bo delikatnie natłuściłem ją oliwką Bambino. Głowę myję regularnie szamponem PH5.5

Taki obszar był objęty przeszczepem

Dzień 14

Skóra na głowie dosyć się łuszczy. Możliwe że to reakcja alergiczna po zabiegu po którym skóra była mocno osłabiona, albo po prostu przedawkowuje Kirkland – zamiast 2×1 ml używam 3×1 ml. Reakcja występuje także na tyle głowy jak i na zakolach więc obstawiamy przedawkowanie niż alergie – nigdy nie miałem takiej przypadłości.

Jak widać tył głowy ładnie zarasta. Po strupkach nie ma śladu. Pod naciskaniem palców na przodzie głowy czuje jeszcze ból w niektórych miejscach ale powinno to przejść za niedługi czas. Część włosów z przodu już wypadła – widzę czarne punkciki bez włosa.

 

Kolejne dni

Odstawienie preparatu na 1 dzień + szampon otrzymany z kliniki pomógł. Skóra już tak nie łuszczy się. Moje spostrzenie – naskórek na głowie po zabiegu pod wpływem Minoxidilu w ilości 150% dawki zalecanej łuszczy się. Włosy nadal się łamią, ale zostaje czarny punkcik.

Dzień 22

Czas na golenie delikatnie maszynką. Część włosów wypadło i pozostała tylko cebulka, a część rośnie.

Przez ostatni tydzień delikatnie stosowałem Kirkland na przód głowy. Dzisiaj zaczynam go stosować zgodnie z zaleceniami. Myślę, ze już nie będzie problemu z łuszczeniem się skóry.


Miesiąc po zabiegu

Miesiąc po zabiegu – włosy się lamia i wypadają. Pod wpływem Kirklanda skóra głowy nadal się łuszczy. Stosowanie 1/4 proscar dziennie spowodowało, że tył głowy się zagęścił.
Mój image całkowicie się zmienił!

   


3 miesiące po zabiegu

3 miesiące po zabiegu

Wysyłam zdjęcia po 6 miesiacach….Niestety zle światło nie oddaje że jest lepiej. Proszę uwierzyć – jest lepiej. Specjalnie włosy dłuższe zapuściłem. Teraz po wykonaniu kilku zdjęć scinam je aby wygladąć tak jak na imprezie. Efekt włosów z imprezy mi w 100% wystarczy. Zastanawiam się nad kolejną korekcją włosów. Myślę że wystarczy mi pigmentowanie skóry za jakiś czas a kolejny przeszczep to dopiero za dłuższy czas.


6 miesięcy po zabiegu


12 miesięcy po zabiegu

 

Kwestionariusz